Korzystając z tej strony akceptujesz postanowienia Regulaminu i oświadczasz, że znasz naszą Politykę Prywatności.

  • Facebook Social Ikona
  • YouTube Ikona społeczna
  • Instagram

Copyright 2016-2019 Trolltunga

Podróże po Norwegii - przydatne zwroty i porady

June 2, 2017

 

Nasz blog z czasem wzbogaca się w coraz więcej tematów związanych z podróżowaniem i zwiedzaniem Norwegii. Wspaniałe jest to, że widzimy w tym kraju nie tylko możliwość rozwoju zawodowego, większych zarobków czy wyższego standardu życia, ale często zachwycamy się również krajobrazem. Choć prawdą powszechnie znaną jest fakt, że większość mieszkańców kraju fiordów posługuje się językiem angielskim w stopniu płynnym, musicie wierzyć nam na słowo, że większość nie oznacza wszyscy.

Postanowiliśmy przybliżyć Wam kilka przydatnych zwrotów, które mogą okazać się zbawienne przy odkrywaniu coraz to kolejnych zakątków Norwegii oraz podstawowych informacji, które pomogą Wam w podróży. Pamiętajcie, że nawet jeśli nasz rozmówca potrafi mówić po angielsku, zrobi mu się niesamowicie miło, gdy usłyszy, że obcokrajowiec używa jego rodzimego języka – to pierwszy krok, aby przełamać barierę z chłodnym Skandynawem. A wiecie przecież, że przełamanie pierwszych lodów - w tym przypadku - potrafi być nie lada wyzwaniem! ;-)

 

Na lotnisku

Załóżmy, że przybywamy do Norwegii za pomocą samolotu. W przypadku lotu Polska-Norwegia na początku norweskie zwroty nie będą nam potrzebne, gdyż odprawa do Norwegii odbędzie się w języku polskim. Co natomiast, gdy chcemy podróżować z jednego miasta do drugiego lub po prostu naszym miejscem wylotu jest Norwegia?

W mniejszych portach lotniczych Norwegowie bardzo często „z marszu” posługują się językiem norweskim – po angielsku porozmawiamy dopiero po magicznym: jeg snakker ikke norsk (Nie mówię po norwesku). Czego możemy się jednak spodziewać w języku norweskim?

Oczywiście, najpierw wypada się przywitać. Wszyscy znamy odpowiednik naszego dzień dobry, który użylibyśmy w takiej sytuacji na lotnisku w Polsce (god morgen!), natomiast jak wielu z Was pewnie wie – w Norwegii obowiązuje raczej du-form, czyli zwracanie się do rozmówcy per Ty i duża nieformalność w komunikacji. Zatem, podchodząc do odprawy powiemy proste hei!

Jeśli odprawiamy się z bagażem rejestrowanym, osoba obsługująca nas poprosi nas o paszport lub dowód osobisty:

 

- Kan jeg få billetten din? (Czy mogę otrzymać Twój bilet?)

- Kan jeg få passet ditt/ditt pass? (Czy mogę otrzymać Twój paszport?)

- Kan jeg få legitimasjonen din/din legitimasjon? (Czy mogę otrzymać Twój dowód osobisty?)

- Ja, vær så god. (Tak, proszę.)

 

Pytanie może zostać zadane na kilka sposobów, natomiast ważne jest kluczowe et pass bądź en legitimasjon. Pierwsze słówko oznacza paszport, natomiast drugie dowód osobisty – nie mylić z legitymacją ;-). Może się zdarzyć, że zamiast słowa legitimasjon usłyszymy po prostu ID-kort.

Po zweryfikowaniu naszej tożsamości, następnym krokiem będzie sprawdzenie bagażu, czyli en bagasje. Bagaż rejestrowany to innsjekket bagasje (od å innsjekke, czyli odprawiać się, meldować), natomiast bagaż podręczny to håndbagasje. Obsługa lotniska może poprosić nas, o położenie bagażu na wadze:

 

- Kan du sette bagasjen din her? (Czy możesz położyć Twój bagaż tutaj?)

 

Jeśli wszystko jest w porządku, przechodzimy dalej. Możemy jednak usłyszeć:

 

- Du må betale overvekt. (Musisz zapłacić za nadbagaż.)

Czego oczywiście nie chcielibyśmy usłyszeć. ;-)

 

Kolejno udajemy się do kontroli bezpieczeństwa (sikkerhetskontrollen), gdzie przygotowujemy billett, bądź często używany pochodzący z języka angielskiego odpowiednik – boardingkort. Po jego sprawdzeniu, zostaniemy poproszeni o wyjęcie wszystkich metalowych rzeczy:

 

- Legg alle metallgjenstander her. (Połóż tutaj wszystkie metalowe przedmioty.)

 

Możemy zostać również poproszeni o ściągnięcie butów, zegarka czy paska:

 

- Ta av skoene dine/klokka di/beltet ditt. (Ściągnij buty/zegarek/pasek.)

 

Dla tych, którzy nie przeszli jeszcze podróży samolotem, polecamy poniższy filmik, który przedstawia kontrolę bezpieczeństwa krok po kroku.

 

Po tych kilku czynnościach, spoglądamy na tablicę odlotów pod napis avgang (odloty). Przyloty znajdziemy pod napisem ankomst. Tam odnajdujemy przy numerze swojego lotu numer bramki (gatenummeret, lub po prostu gate) i udajemy się do niej, czekając spokojnie na boarding, czyli moment wsiadania na pokład samolotu. Tam czeka nas już tylko zweryfikowanie boardingkort oraz pass bądź legitimasjon i jesteśmy w samolocie. :-)

 

Transport do i po norweskich miastach

Pierwsze koty za płoty. Co robimy będąc już w samej Norwegii? Wielu z Was ma pewnie w zwyczaju przed podróżą kupować walutę kraju, do którego się udaje. W przypadku Norwegii jest to raczej nieopłacalne i zbędne – wszędzie zapłacimy kartą (nawet za toaletę ;)), a w przypadku płatności za pośrednictwem terminalu, musimy zawsze wybierać NOK (korony norweskie), ponieważ jest to najbardziej opłacalny przelicznik. Przed wyjazdem upewnijmy się, czy nasz bank nie pobiera zbyt dużej prowizji za płatności zagraniczne. Zwykle taka opłata jest naliczana przy wypłatach z bankomatu, ale jeśli również płatności kartą są dodatkowo płatne, warto poszukać korzystnej oferty, która nam umożliwi niewielką prowizję, lub jej brak.

Jedynym przypadkiem, kiedy faktycznie może nam się czasami przydać gotówka, jest moment płatności za transfer z lotniska do norweskiego miasta. Możliwości jest kilka – w Oslo Torp na przykład mamy Torpeksressen (240 kr) (torpekspressen.no) bądź shuttle bus (autobus przesiadkowy), z którego przesiadamy się w pociąg (et tog; bilet możemy kupić online na nsb.no lub za pośrednictwem aplikacji NSB) – koszt to cena biletu za pociąg, autobus jest wliczony już w tę cenę. Lotnisko Gardermoen (główne lotnisko Oslo) dysponuje pociągiem flytoget (180 kr), który w ciągu 20 minut zabierze nas do centrum Oslo. Dodatkowym udogodnieniem jest to, że flytoget, w odróżnieniu od państwowej kolei norweskiej (NSB), honoruje polskie/zagraniczne legitymacje studenckie, dzięki czemu można zapłacić za transport nieco mniej (90 kr). Do centrum dostaniemy się też autobusem o nazwie OSL Ekspressen, taksówką oraz zwykłą koleją NSB.

Warto zwrócić uwagę, że w Norwegii studenci z obcych krajów nie dostają zniżek na transport publiczny – otrzymują je tylko uczniowie norweskich uczelni i wierzcie nam – jest to skrupulatnie weryfikowane. W innych miastach, jeśli chodzi o transfer z lotniska sprawa wygląda podobnie – oferowane są autobusy, pociągi oraz taksówki. Jeśli np. wybieramy się do Stavanger, z lotniska do centrum dostaniemy się w ok. 20-30 minut a za bilet dla osoby dorosłej zapłacimy 108 koron (włącznie z czwórką dzieci). Część miast oferuje transport w ramach swojego transportu publicznego, jak np. Tromsø – więcej informacji znajdziecie tutaj. Jeśli chcecie poczytać konkretnie o możliwościach transportu z każdego lotniska w Norwegii, wystarczy wejść na stronę www.avinor.no, wybrać na górze język angielski (EN) oraz lotnisko, które nas interesuje. W przypadku transportu publicznego w danym mieście – w Oslo wszystkie informacje, włącznie z planowaniem tras, odnajdziemy na www.ruter.no; w Stavanger na www.kolumbus.no, Tromsø na www.tromskortet.no, natomiast Bergen www.skyss.no. Jeśli chcemy znaleźć więcej informacji o innych norweskich miastach, warto wybrać się na stronę z serii „visit…”, np. www.visitbergen. Tam znajdziemy wszystkie potrzebne informacje, a każde większe miasto posiada odpowiedni takiej strony. Warto pamiętać, że w niektórych miastach lepiej zakupić bilet przed wejściem do autobusu czy innego środku transportu publicznego (kollektivtrafikk/offentlig transport). Na pokładzie autobusu bilet często jest droższy, a najbezpieczniejszym wyjściem jest udać się do najbliższego kiosku sieci Narvesen i zapytać sprzedawcę o rodzaje biletów w danym mieście. Te jednorazowe często są nieopłacalne, a każde miasto powinno mieć możliwość zakupu biletu okresowego, np. na 3 dni, co summa summarum kosztować będzie nas mniej, niż kilka pojedynczych biletów. Jeśli nie mamy pewności, czy dany autobus jedzie w konkretnym kierunku lub chcemy się dowiedzieć czegoś innego – zapytajmy kierowcę, Norwegowie bardzo chętnie pomagają. Jeśli chcemy zrobić to po norwesku:

 

- Går denne bussen til sentrum? (Czy ten autobus jedzie do centrum?)

- Går bussen direkte eller må jeg bytte? (Czy autobus jedzie bezpośrednio czy muszę się przesiąść?)

- Hvor mye koster enkeltbillett for voksen/student/barn? (Ile kosztuje bilet pojedynczy dla dorosłego/studenta/dziecka?)

- Hvor mye tid tar turen? (Ile trwa podróż?)

- Når går bussen til…? (Kiedy odjeżdża autobus do…?)

 

Oprócz podróży po głównych norweskich miastach, warto wziąć pod uwagę poruszanie się po mniejszych miejscowościach, co pozwoli zobaczyć prawdziwą, dziką i przepiękną naturę Norwegii. W tym celu warto wziąć pod uwagę podróż pociągiem i odwiedzić wspomnianą już wcześniej stronę nsb.no, gdzie możemy zakupić bilety. Nie bez powodu można w Norwegii zobaczyć hasło reklamowe NSB „Se Norge – ta toget” (Zobacz Norwegię – podróżuj pociągiem) – jest to chyba najlepszy sposób na zobaczenie zapierających dech w piersiach krajobrazów.

 

Norwegia w rozsądnej cenie

Wiemy już, że Norwegia mimo swojej pięknej natury i wspaniałych krajobrazów, jest niestety miejscem bardzo drogim dla osób niemieszkających w nim. Jak sobie radzić z tym problemem? :-)

  1. Oczywiście – chodzić pieszo jak najwięcej się da; unikniemy wtedy dużych opłat za bilety. Wiele miast, takich jak Oslo ma możliwość wynajęcia roweru miejskiego, który jest relatywnie tani i możemy dostać się nim niemal wszędzie. Musimy pamiętać jednak, że to miasto jest dosyć górzyste, choć centrum jest stosunkowo płaskie.

  2. Najlepszym zakwaterowaniem jest airbnb bądź, dla bardziej odważnych, CoachSurfing. Na airbnb możemy tanio kupić nocleg u osób prywatnych – często udostępniających jeden pokój w swoim mieszkaniu bądź nawet całe mieszkanie. Ogromnym plusem jest możliwość poznania prawdziwych Norwegów, dowiedzieć się nieco więcej o kraju oraz oczywiście – praktyka języka. Podobnie dzieje się w przypadku CouchSurfing, który jest całkowicie darmowy; osoby udostępniające lokum lubią po prostu poznawać nowych ludzi, ale zanim zgłosimy chęć przenocowania u danego człowieka, warto zbudować swój profil oraz napisać wyczerpującą prośbę o przenocowanie – gospodarze lubią wiedzieć, kto do nich pisze. W innym przypadku mogą nawet zignorować Twoją wiadomość. Warto też pamiętać o „upominku” w podziękowaniu za gościnę – najlepszą propozycją jest zaopatrzenie się wcześniej w coś „polskiego” – alkohol bądź słodycze.

  3. Staraj się gotować samemu, jeśli masz taką możliwość; jeśli planujesz spędzić cały dzień na zwiedzaniu – warto odwiedzić stronę www.tripadvisor.com i tam wybrać odpowiednie filtry przy wyszukiwaniu miejsc, gdzie można zjeść. W ten sposób jesteśmy pewni, że znajdziemy coś na „naszą kieszeń” oraz z dobrą opinią.

  4. Każde miasto powinno mieć możliwość kupna tzw. karty dla turysty – np. Oslopass czy Tromsøkort. Taka karta pozwala nam na uzyskanie sporych zniżek na zwiedzanie muzeum, galerii czy innych atrakcji. W cenę często wliczane są również koszty transportu publicznego.

 

Bądź otwarty               

Mimo tysiąca stereotypów odnośnie Norwegów, jako kraju zamkniętego i chłodnego, musimy pamiętać, że są to przede wszystkim ludzie – tacy jak my. Zarówno w Norwegii jak i w Polsce znajdziemy osobę zdystansowaną jak i otwartą. Co prawda, mieszkańcy tego kraju nie przepadają za „natarczywością”, więc dobrze używać swojego wewnętrznego instynktu i „odpuścić”, kiedy już zauważymy, że przed nami stoi góra lodowa nie do przebicia. ;-) Warto pytać, rozmawiać, zwłaszcza w języku norweskim, nawet jeśli mielibyśmy „dukać” – Norwegowie docenią każdy wysiłek, a Ty poćwiczysz język! :-D

 

God tur! :-)

Please reload

Pozostałe wpisy
Please reload

Podążaj za nami
RSS Feed
  • Facebook - White Circle
  • White YouTube Icon

Jeżeli uczysz się lub chcesz się nauczyć norweskiego,

wypróbuj indywidualny kurs języka norweskiego!

Masz ochotę na więcej darmowych materiałów?