• Marta Hajdyła

Gratulerer med kvinnedagen! Dzień Kobiet po norwesku



Zaledwie parę dni temu obchodziliśmy Dzień Kobiet – nie tylko w Polsce, ale też w Norwegii. U nas to święto kojarzy się głównie z bukietami kwiatów i pudełkami czekoladek, pierwszymi oznakami wiosny, ewentualnie mniej lub bardziej nostalgicznym wspominaniem czerwonych goździków i deficytowych kiedyś rajstop. Norweski kvinnedagen wygląda jednak nieco inaczej...


W Oslo, Trondheim czy Bergen 8 marca to przede wszystkim okazja do upamiętnienia i okazania wdzięczności za walkę poprzednich pokoleń o prawa kobiet (kampen for kvinners rettigheter), a także przypomnienia, że w wielu miejscach wciąż nie osiągnięto jeszcze pełnego równouprawnienia (full likestilling).


Co roku organizuje się wówczas paradę (et tog), za każdym razem pod innym hasłem (en parole). W 2022 roku myślą przewodnią było Abort er kvinners valg (aborcja jest wyborem kobiet), poza tym na transparentach można było zobaczyć takie hasła, jak:


Jeg er livslang – det må pensjonen min også være! (Wystarczam na całe życie — moja emerytura też powinna!)


Kvinners rettigheter er menneskerettigheter: Støtt de afghanske kvinnene (Prawa kobiet to prawa człowieka: Wspierajmy afgańskie kobiety)


En for alle alle for en – applaus erstatter ikke likelønn! (Jeden/jedna za wszystkich, wszyscy za jednego/jedną — aplauz nie zastąpi równych płac!)


Arbeid til alle og rett til heltid – ja til 6-timers arbeidsdag (Praca dla wszystkich i prawo do etatu – tak dla 6-godzinnego dnia pracy)


Postulaty często odnoszą się więc nie tylko do praw kobiet jako takich, ale także kwestii społecznych ważnych niezależnie od płci (uavhengig av kjønn).


Takie świętowanie ma w Norwegii długą tradycję. Po raz pierwszy wydarzenie zorganizowano już w 1915 roku pod hasłem żądania pokoju w Europie. Norweżki organizowały się też w tajemnicy podczas drugiej wojny światowej, w ramach ruchu oporu i w obozach koncentracyjnych. W najtrudniejszych latach zimnej wojny święto zeszło na nieco dalszy plan, po to, by wrócić w wielkim stylu w latach 70. i 80. - w 1978 roku w zebraniach na terenie całego kraju wzięło aż 20 000 osób, co przy niedużej norweskiej populacji mogło robić wrażenie.


Co ważne, 8 marca jest w Norwegii dniem międzypokoleniowym — na Youngstorget w Oslo przemawiają (holder en tale) nie tylko aktywistki i aktywiści z wieloletnim stażem, ale też uczennice i uczniowie szkół średnich.


Norweski Dzień Kobiet ma więc zdecydowanie bardziej polityczny wydźwięk, ale nie budzi to większego przerażenia. Po demonstracji, tak czy inaczej, można przecież skusić się na filiżankę pysznej kawy i kawałek świątecznego ciasta. :)