• Marta Hinz

5 sposobów na naukę rozumienia norweskiego ze słuchu



Po wielu miesiącach intensywnego treningu językowego jedziemy wreszcie do Norwegii, a tam... Oni świetnie rozumieją nas, za to my ani trochę nie rozumiemy ich? I to nawet nie w regionie, gdzie używa się rzadkiego dialektu, a w samym centrum Oslo? Takie to mrożące krew w żyłach opowieści krążą wśród uczących się języka norweskiego. I może być w nich ziarno prawdy... Na całe szczęście na naukę rozumienia norweskiego ze słuchu nigdy nie jest za późno i są sposoby na to, by była nie tylko efektywna, ale też przyjemna. Jakie? Tego dowiesz się z poniższej listy:


1. Słuchaj codziennie.

Niby oczywista oczywistość, ale w praktyce... Obawiasz się, że nie masz na to czasu? Oczywiście, że masz! Jeśli podróżujesz komunikacją miejską, przydadzą Ci się wreszcie te słuchawki, które dostałeś/aś w prezencie trzy lata temu. Jeśli przemieszczasz się autem, jeszcze lepiej – w trakcie słuchania nie będzie Cię rozpraszał hałas wokół. Wolisz prowadzić w zupełnej ciszy? Po powrocie do domu musisz pewnie zrobić obiad, a w tle może równie dobrze lecieć norweski alfabet albo audycja o Ibsenie. A z tym bezpośrednio wiąże się punkt drugi...


2. Słuchaj (także) biernie.

Rozwiązywanie zadań ze słuchu, takich jak odpowiadanie na konkretne pytania czy uzupełnianie luk w tekście jest oczywiście ważne, ale... to tylko 30% sukcesu. Pozostałe 70 to słuchanie bierne! Dlaczego? Twój mózg to fascynujące narzędzie, które uczy się nawet wtedy, gdy w danej chwili wcale nie nakierowujesz swojej uwagi na nic konkretnego! W przypadku norweskiego (i języków skandynawskich w ogóle), takie „uelastycznianie” ucha jest po prostu niezbędne. I znów – niech ten podcast leci w tle, nawet jeśli akurat nie zanotujesz z niego ani słowa. A skoro tak, to...


3. Nawet jeśli dopiero zaczynasz, słuchaj nagrań na KAŻDYM poziomie zaawansowania.

Jasne, korzystaj ze słuchanek do tekstów, które czytasz w ramach nauki, ale nieporównywalnie lepiej wyjdziesz na uzupełnieniu takiego treningu solidną porcją materiału audio przeznaczonego po prostu dla Norwegów. Chodzi nam przecież o to, by złapać tę „trudną” melodię, a o to będzie ciężko powtarzając tylko kilka krótkich dialogów. Nic nie szkodzi, że rozumiesz tylko pojedyncze słowa – to inwestycja, która zwróci się z nawiązką w przyszłości, i to o wiele szybciej niż Ci się wydaje.


4. Powtarzaj.

Bez skrępowania i jak dziecko. W przypadku prostych tekstów powtarzaj całe zdania, z tych trudniejszych – to, co akurat uda Ci się wyłapać. Jeśli spodoba Ci się jakieś zasłyszane słowo czy fraza, to dlaczego miał(a)byś odmówić sobie tej przyjemności? Być może uda Ci się także je zapisać i odnaleźć znaczenie w słowniku. Tak czy inaczej, na niższych poziomach zaawansowania traktuj to jako zabawę, a nie zadanie do wykonania w 100%, tak żeby nie zniechęcić się już po kilku dniach. Potraktuj materiał dźwiękowy jak książkę – jeśli po kilku lekcjach norweskiego porwiesz się na Jo Nesbø w oryginale, może być ciężko i niezbyt przyjemnie, ale jeżeli przekartkujesz kilka stron i wybierzesz z nich dwie interesujące rzeczy, to i tak na tym zyskujesz, prawda?


5. Podsłuchuj.

Masz nasze usprawiedliwienie i pełne błogosławieństwo. Jeśli masz to szczęście, że mieszkasz w Norwegii, pracujesz z Norwegami czy często mijasz na ulicy norweskich turystów, po prostu przysłuchuj się ich rozmowom. Dreszczyk emocji związany z robieniem czegoś „zakazanego” z pewnością zrobi swoje, w końcu nie od dziś wiadomo, że uczymy się lepiej wtedy, gdy towarzyszą temu emocje. :)


Lykke til!


Po jeszcze więcej wskazówek zapraszamy na nasz kanał na YouTube :)


#norweski #języknorweski #słuchanie

508 wyświetlenia

Korzystając z tej strony akceptujesz postanowienia Regulaminu i oświadczasz, że znasz naszą Politykę Prywatności.

  • Facebook Social Ikona
  • YouTube Ikona społeczna
  • Instagram

Copyright 2016-2020 Trolltunga